Badacze zajmujący się rynkiem pracy przewidują, że znaczna część tegorocznych maturzystów, a już na pewno większość uczniów podstawówek, będzie pracować w specjalnościach, które dzisiaj nie istnieją. Cyfryzacja i automatyzacja obejmujące kolejne obszary naszego życia i pracy, powodują, że rutynowe zadania są wypierane przez roboty i algorytmy – czyli to co nazywamy sztuczną inteligencją. Ten proces dotknie wiele z popularnych dzisiaj zawodów; w tym kierowcę ciężarówki i kasjera-sprzedawcę, ale też prawnika i księgowego.

Naukowcy chętniej niż na konkretne zawody wskazują na kompetencje przyszłości. I twierdzą, że wtedy o sukcesie na rynku pracy w dużo większym stopniu niż obecnie będą decydować kreatywność i pasja – bo trudno o kreatywność w pracy, która nas nuży.

OECD jako przyszłościowe wymienia m.in. kompetencje techniczne, umiejętność krytycznego myślenia i zadawania pytań, analizy i syntezy, kreatywność oraz kompetencje społeczne, w tym umiejętność samodzielnej nauki.

– O ile kiedyś myśleliśmy o pracy na całe życie, to teraz musimy być gotowi na uczenie się przez całe życie – podkreśla Katarzyna Śledziewska, szefowa DELab UW. W rezultacie studia, wybór konkretnego kierunku przestaje być już istotny, bo studia ani nie gwarantują już, ani nie określają pracy na całe życie. Zdaniem Tomasza Saryusza-Wolskiego, dyrektora Centrum Kształcenia Międzynarodowego Politechniki Łódzkiej i eksperta Instytutu Badań Edukacyjnych, w perspektywie 10–15 lat istotny będzie nie tyle zawód, ile zestaw potwierdzonych kwalifikacji, potrzebnych na danym stanowisku – w tym tych cząstkowych dotyczących konkretnych umiejętności, np. obsługi jakiegoś systemu. Dlatego też trzeba będzie stale się dokształcać. O naszej sytuacji na rynku pracy będzie zaś decydować dotychczasowe doświadczenie (portfolio) zawodowe oraz odpowiedni zestaw rynkowych kwalifikacji.

Źródło: rp.pl

Info

Z nami mogą Państwo szybko pozyskać zespół pracowników do zrealizowania projektu. Zawsze jesteśmy w kontakcie z naszymi klientami.

Dołącz do nas